OpenAI oferuje Waszyngtonowi udziały w biznesie

19

OpenAI chce usiąść przy stole. Albo, ściślej, chce, aby Waszyngton utrzymał pozycję przy stole.

Jak doniósł w czwartek Financial Times, twórcy ChatGPT zaoferowali rządowi USA 5% udziałów w spółce. Nastroje w Waszyngtonie są napięte. Politycy zaczynają się niecierpliwić. Dlatego Sam Altman próbuje trochę uspokoić sytuację.

5%.

Kwota ta wynosi około 42,6 miliarda dolarów (37,4 miliarda euro). To oszałamiająca liczba, nawet jak na technologicznego giganta, który ma pieniądze w gotówce. Obliczenia oparte są na danych z marca ubiegłego roku. Następnie inwestorzy w ostatniej rundzie finansowania wycenili spółkę na 852 miliardy dolarów. Ta cena jest już nieaktualna. Stanowi on jednak podstawę niniejszego wniosku.

Ale tu jest haczyk.

Sam Altman oferuje coś więcej niż tylko udziały w OpenAI. Chce, aby Anthropic, Google i Meta zrobiły to samo. 5% każdy. To tak naprawdę państwowa część całego amerykańskiego przemysłu sztucznej inteligencji. Krótko mówiąc, jest to narodowy fundusz zarządzający sztuczną inteligencją.

Nikt nie wie, czy zgodzą się na takie warunki.

Ten pomysł brzmi znajomo. Altman miesiącami promował ideę „społecznego funduszu majątkowego”. Pula pieniędzy, która zainwestuje w sztuczną inteligencję i wypłaci dywidendy bezpośrednio Tobie i mnie. Prawdziwe pieniądze w Twojej kieszeni. Koncepcja inspirowana jest systemem Allyu, w którym część dochodów z ropy naftowej jest corocznie rozdzielana wśród mieszkańców. Pamiętać? Mały bonus za samo mieszkanie tam. Teraz to samo, ale z bitami i bajtami.

Konkurenci nucą tę samą melodię. Anthropic podsunął pomysł „dywidendy cyfrowej”, która byłaby finansowana poprzez bezpośrednie opodatkowanie sektora sztucznej inteligencji.

Negocjacje już się rozpoczęły. Altman rozmawiał z Donaldem Trumpem, sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem i sekretarzem skarbu Scottem Bessentem – głównymi graczami. Skontaktował się nawet z senatorem Berniem Sandersem.

Sanders uważa, że ​​to nie wystarczy.

Nawet nie wystarczająco blisko.

Proponuje jednorazowy podatek w wysokości 50% od akcji OpenAI i jego konkurentów, w tym xAI. Dla Sandersa propozycja Altmana na poziomie 5% to słaby bałagan. Uproszczony kompromis w porównaniu z prawdziwą własnością rządu. Po co zadowalać się okruchami, skoro można mieć połowę?

Trump potwierdził negocjacje, ale nie potwierdził żadnych porozumień. Jak zawsze cisza.

Altman zaczął aktywnie promować ideę przeniesienia udziałów na początku 2025 roku. Temat ten toczył się za zamkniętymi drzwiami od ponad roku. Wszystko poszło spokojnie.

Kto otrzyma pierwszy czek z dywidendą?