xAI złożyło pozew.
Firma twierdzi, że użytkownikowi o imieniu Terry Harwood udało się ominąć systemy bezpieczeństwa Groka. Nie tylko prowadził dialog z modelem. Generował deepfakes zawierające materiały przedstawiające wykorzystywanie seksualne dzieci. Firma technologiczna nie zamierza tolerować takich zakłóceń. Żądają odszkodowania. Legalne i reputacyjne.
Harwoodowi rzekomo udało się ominąć mechanizmy bezpieczeństwa wbudowane w model.
„Musimy gdzieś wyznaczyć granicę i oczywiście linia jest narysowana tutaj.”
Firma Muska postrzega ten incydent jako bezpośredni cios w jej reputację. Twierdzą, że działania Harwooda były umyślnym złym postępowaniem. Nie był to błąd systemu ani wypadek.
To rodzi pytania. Czy jakikolwiek filtr może naprawdę powstrzymać kogoś na tyle wytrwałego, aby znalazł w nim lukę? Pozew xAI sugeruje, że odpowiedź brzmi „tak”, pod warunkiem, że pozwie sprawców naruszenia.
Pisała o tym The Verge. Standardowy materiał do ich dystrybucji. Aby otrzymać codzienne podsumowanie, wymagany jest adres e-mail. Klikasz przycisk i wyrażasz zgodę na ich warunki.
Drzwi są strzeżone przez ReCAPTCHA. Informacje dotyczące prywatności podążają za Tobą.
Ale tu jest problem. System został zhakowany. Albo chodzili. Niezależnie od użytego terminu technicznego. Efekt prac okazał się nielegalny. Teraz wkroczyło prawo. Nie tylko moderatorzy treści. Prawdziwe pozwy.
Czy budzi to obawy użytkowników? Może.
Harwood jest wymieniony w pozwie. xAI wymaga odpowiedzialności. Twierdzą, że zrobili, co w ich mocy, aby stworzyć bariery. Obwiniają go, że się na nich wspiął.
Kto jest naprawdę odpowiedzialny?
Sztuczna inteligencja, która wygenerowała obraz? Osoba, która złożyła wniosek? Albo firma, która wypuściła go do wiadomości publicznej, wiedząc o istnieniu takich sztuczek?
Nikt nie wie. Na razie.
O tym zadecydują sądy.
































