Samuel Morse: artysta, który wynalazł komunikację cyfrową

12

Samuel FB Morse nie zaczynał jako geniusz technologiczny. Był artystą o dość niestabilnym okresie uwagi.

Urodzony w 1791 roku w Charlestown w stanie Massachusetts Morse był synem Jedidiaha Morse’a, geografa i duchownego, który prawdopodobnie marzył o synu podążającym w jego ślady. Zamiast tego Samuel wędrował. Był słabym uczniem w Phillips Academy. Rodzice, próbując skierować go na drogę do powagi, wysłali go na Uniwersytet Yale. I tam pozostał obojętny na studia.

Został jednak porwany przez prąd.

Podczas gdy jego rodzice niepokoili się jego zamiłowaniem do malarstwa miniaturowego, Morse pilnie słuchał wykładów na temat, który wówczas był ledwo rozumiały. Elektryczność. Wtedy było tajemniczo. Teraz jest wszystkim.

Po ukończeniu Yale w 1810 roku Morse podjął pracę jako urzędnik w Bostonie. Nie trwało to długo. Malarstwo pozostało jego prawdziwym powołaniem. W 1811 roku jego rodzice sfinansowali mu wyjazd do Anglii na studia u Washingtona Allstona. Trwała wojna 1812 roku. Morse, urażony pogardą Anglików dla Amerykanów, stał się zaciekle proamerykański. Jednak nadal akceptował angielskie standardy artystyczne. Uwielbiał styl „historyczny”. Wspaniałe pozy. Jasne kolory. Na pierwszym planie rozgrywały się romantyczne legendy.

Kiedy w 1815 roku wrócił do Nowego Jorku, amerykańska publiczność nie doceniła jego historycznych obrazów. Potrzebowali portretów. Więc Morse się dostosował.

Stał się artystą podróżującym po Nowej Anglii, Nowym Jorku i Południowej Karolinie. Ostatecznie osiadł w Nowym Jorku. Tam namalował jedne z najlepszych amerykańskich portretów, jakie kiedykolwiek namalowano. Połączył mistrzostwo techniczne z odważną charakterystyką, zachowując szczyptę angielskiego romantyzmu.

W tych wczesnych latach brakowało pieniędzy. Ale Morse był osobą towarzyską. Poruszał się w kręgach intelektualistów, ludzi zamożnych i konserwatystów politycznych. Miał dar przyjaźni.

Wśród jego sławnych przyjaciół był markiz de Lafayette, francuski bohater rewolucji amerykańskiej. Morse wspierał liberalne reformy Lafayette’a w Europie. Zaprzyjaźnił się także z pisarzem Jamesem Fenimore’em Cooperem. Miały wspólne cechy. Obaj byli zagorzałymi republikanami o arystokratycznych upodobaniach. Obaj cierpieli z powodu amerykańskich uprzedzeń wobec sztuki europejskiej.

Morse miał także cechy przywódcze.

W 1827 roku pomógł w uruchomieniu New York Journal of Commerce. Gazeta odmówiła reklamowania teatrów w ramach kampanii przeciwko rozwiązłości teatralnej. Był jednym z założycieli National Academy of Design, utworzonej w celu zwiększenia szacunku dla amerykańskich artystów. Pełnił funkcję jego pierwszego prezesa od 1826 do 1845.

Oto człowiek, który wkrótce zmieni sposób komunikowania się ludzkości. Zanim kod przyjął jego imię, był po prostu artystą walczącym o zrozumienie świata, który jeszcze nie docenił jego wizji. Wtedy jeszcze o tym nie wiedział, ale jego następny rozdział na nowo zdefiniował dystans. Pędzel został odłożony na bok. Drut przejął kontrolę.

Jak alfabet Morse’a na zawsze zmienił komunikację

Historia wynalezienia telegrafu w mniejszym stopniu dotyczy inżynierii, a bardziej nudy na morzu. W 1832 roku Samuel Morse wracał do domu ze statku po studiach artystycznych w Europie. Przypadkowo podsłuchał rozmowę na temat elektromagnesów. Ten mały szczegół zainspirował jego pomysł. Nie był to pierwszy raz, kiedy ktoś próbował przesłać sygnał elektryczny. Ludzie eksperymentują od 1753 r. Już w 1774 r. krótkie wiadomości przesyłano już drogą przewodową. Ale Morse uważał swoją koncepcję za wyjątkową. Popełnił błąd, ale o tym nie wiedział. Do 1835 roku stworzył działający model. Była prymitywna. Pracowała z odległości kilku stóp.

Morse nie był jeszcze z zawodu wynalazcą. Był artystą. Wykładał na City University of New York. Kandydował na burmistrza Nowego Jorku z ramienia antyimigranckiego i antykatolickiego. Interesował się polityką i sztuką. Telegraf był projektem pobocznym. Potem wszystko się zmieniło.

W 1837 roku zmienił kierunek. Inny chemik, Leonard Gale, zapoznał go z badaniami Josepha Henry’ego. Henry stworzył potężne elektromagnesy. Brakowało tego linku. Dzięki technologii Henry Morse mógł przesłać sygnał na odległość 16 kilometrów. Jego oryginalny model działał tylko na 12 metrach. Skok był kolosalny.

Następny był Alfred Vail. Miał dostęp do huty żelaza w Morestown w stanie New Jersey. Zapewnił materiały i robociznę. Został partnerem. Gale dołączył do nich. Zespół potrzebował języka do kliknięć. Znaleziono go w 1838 roku. Kropki i kreski. Tak pojawił się kod Morse’a. To był prosty system, który rozwiązywał złożony problem. Pozwoliła ludzkiemu językowi podróżować z prędkością prądu elektrycznego.

Pozyskanie funduszy było trudniejsze niż zbudowanie samochodu. Morse próbował zainteresować Kongres. Nie wyszło. Próbował tego w Europie. Kolejna porażka. Był osamotniony w swoim uporze. Jego partnerzy poddali się. Morse nadal naciskał. Wreszcie w 1843 roku Kongres zgodził się na sfinansowanie pierwszej linii. Biegła z Baltimore do Waszyngtonu.

Linię otwarto w 1844 r. 24 maja Morse wysłał pierwszą wiadomość: „Co za cud stworzył Bóg”. Było to odniesienie biblijne. To był także pokaz siły. Odległość nie była już przeszkodą.

Batalia prawna o patenty telegraficzne

Sukces przyciąga wrogów. Partnerzy Morse’a odwrócili się od niego. Konkurujący wynalazcy złożyli pozew. Odpowiedział w ten sposób. Z natury był postacią kontrowersyjną. Jego ojciec był taki jak on. Morse spierał się z Johnem Trumbullem na temat sztuki. Starł się z unitami i katolikami. Walczył z irlandzkimi imigrantami i abolicjonistami. Wdał się nawet w kłótnię z François Gouraudem na temat dagerotypu. Morse był jednym z pierwszych amerykańskich praktyków tego stylu fotografii. Nie cofnął się.

Największe spory dotyczyły telegrafów. Ciągnęły się latami. Konflikt zakończył się w 1854 roku. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał orzeczenie na korzyść Morse’a. Wzmocniono jego prawa patentowe. Ta decyzja zdefiniowała branżę na nadchodzące dziesięciolecia. Pozwoliło mu to zgromadzić bogactwo. Jego sława rosła wraz z liniami rozciągającymi się przez Atlantyk.

W 1847 roku kupił Locke Grove. Była to posiadłość niedaleko Poughkeepsie w stanie Nowy Jork. Z okna roztaczał się widok na rzekę Hudson. Zbudował tam dwór na początku lat pięćdziesiątych XIX wieku. Został zaprojektowany w stylu włoskiej willi. Spędzał tam lato. Dołączyła do niego jego liczna rodzina. Dzieci. Wnuki. Zimą wrócił do Nowego Jorku. Jego bazą był dom z piaskowca.

Dlaczego Morse jest ważny w epoce cyfrowej

Morse zestarzał się i został patriarchą. Miał długą brodę. Został filantropem. Przekazał pieniądze Vassar College. Był jednym z założycieli i opiekunów tej instytucji edukacyjnej. Przekazał darowiznę na rzecz Uniwersytetu Yale. Wspierał kościoły i seminaria. Założył stowarzyszenia biblijne i grupy wstrzemięźliwości. Pomagał biednym artystom. Wykorzystał swój majątek do kształtowania kultury.

Za jego życia świat szybko się zmienił. Telegraf skrócił to. Po jego śmierci w 1872 roku na pierwszy plan wysunęły się inne wynalazki. Telefon. Radio. TELEWIZJA. Internet. Sława Morse’a przygasła. Ludzie zapomnieli, kto kryje się za kropkami i myślnikami. Ale jego sztuka pozostaje. Nigdy nie chciał być znany jako portrecista. Chciał zostać wynalazcą. Teraz jego obrazy są rozpoznawane. Są potężni. Wrażliwy.

Namalował portret Lafayette’a. Namalował portret Williama Carlena Bryanta. Pisał do innych znanych osób. Prace te są wystawiane w całych Stanach Zjednoczonych. Liczba operatorów telegraficznych spadła niemal do zera. Technologia jest przestarzała. Jednak pamięć o nim pozostała. Klub Telegrafu Morse’a powstał w 1942 roku. Zajmuje się historią telegrafii. Smithsonian Institution trzyma jego instrument z 1837 roku. Locke Grove jest narodowym zabytkiem historycznym.

Żyjemy w świecie zbudowanym na natychmiastowej komunikacji. Przyjmujemy to za oczywistość. Przewijamy kanał. Klikamy. Oczekujemy odpowiedzi w ciągu kilku sekund. Morse zapoczątkował tę reakcję łańcuchową. Zamienił rozmowę na statku w globalną sieć. Nie tylko wysyłał wiadomości. Zmieniło to sposób, w jaki ludzie myślą o odległości. Kod, który stworzył, jest nadal nauczany. Nie dlatego, że używamy go do przekazywania wiadomości wojskowych. Ale dlatego, że to był pierwszy krok. Pierwsze ogniwo w łańcuchu prowadzącym do tego ekranu.

Internet to po prostu szybsza telegrafia. Wszystko jest połączone. A wszystko zaczęło się od punktu.