Wzmianka o sztucznej inteligencji w prezentacji dla inwestorów? Standardowa procedura. Nudne, szczerze mówiąc. Teraz nikogo to nie zdziwi.
Następnie wyobraź sobie tę sytuację.
Założyciel startupu właśnie otrzymał inwestycję o wartości 20 milionów dolarów od ARKInvest Cathie Wood. Jednocześnie w swoich materiałach nawet nie zaczął wskazywać zwykłego dwuliterowego akronimu (AI). Przedmiotem działalności firmy jest grywalizacja e-sportu oraz programów lojalnościowych. Co zaskakujące, firmie ARKInvest wcześniej nie powiodło się inwestowanie w innego gracza na tym samym rynku. Powstaje naturalne pytanie: dlaczego w ogóle powstało takie zainteresowanie?
Czasami najcichsze zakłady powodują najgłośniejszy hałas.
Na scenie pojawia się Lucra. Dylan Robbins, założyciel i dyrektor generalny, ujawnił, co naprawdę się dzieje w ostatnim odcinku podcastu TechCrunch Equity z Julie Borth. Lucra nie tworzy jakiegoś abstrakcyjnego chatbota. Firma oferuje platformę typu white-label, która zamienia proste i przyjazne konkursy w poważne programy lojalnościowe. Kim są klienci? Kluby golfowe, centra gier, kluby pickleball. 🏓
To działa.
Ludzie grają. Wracają. Marki to uwielbiają. Robbins wie, że ARK nie ma zbyt pięknej historii w branży, co czyni tę nową umowę jeszcze bardziej interesującą. Po co ponownie stawiać zakłady na polu, na którym wcześniej zdarzały się niepowodzenia? Być może po prostu wierzy w samą mechanikę. Być może reszta świata jest zbyt skupiona na szumie wokół sztucznej inteligencji.
Ale pieniądze są prawdziwe.
Dwadzieścia milionów dolarów. Do aplikacji lojalnościowych. Do marynaty. Za to, co dzieje się na trawie lub betonie.
Czy ktoś naprawdę zwraca uwagę na to, co działa, zamiast gonić tych, którzy krzyczą najgłośniej?
