Wiadomości błyskawiczne a e-mail: dlaczego nastolatki wolą komunikację w czasie rzeczywistym

11

Bywały chwile, gdy założenie nowego konta e-mailowego wydawało się zdobyciem supermocy. W ciągu kilku sekund możesz skontaktować się z ludźmi po drugiej stronie planety. Dla porównania, tradycyjna poczta została nazwana „pocztą ślimakową”, co dla kontrastu brzmi boleśnie powolnie.

Teraz dynamika ponownie się zmieniła.

Danah Boyd, badaczka badająca, w jaki sposób nastolatki korzystają z Internetu, używa metafory skrzynki pocztowej, aby wyjaśnić ten podział pokoleniowy. Dla młodych ludzi e-mail jest zasadniczo tym samym, co „powolna poczta”. Tak, mają adresy. Tak, logują się na swoje konta. Ale ich prawdziwe życie toczy się gdzie indziej.

Pomyśl o swoich własnych nawykach. Kiedy ostatni raz pisanie fizyczne sprawiło, że Twoje serce biło mocniej? Prawdopodobnie sprawdzasz swoją skrzynkę odbiorczą raz w tygodniu, jeśli w ogóle. Na wakacjach zakładasz automatyczną sekretarkę i zapominasz o poczcie.

Sprawdź e-mail? Możesz to robić dwadzieścia razy dziennie. Nawet jeśli jesteś na wakacjach na Borneo, prawdopodobnie szukasz Wi-Fi tylko po to, aby sprawdzić, czy otrzymałeś powiadomienie.

Nastolatki działają na tej samej częstotliwości w debacie na temat komunikatów internetowych i e-maili. Komunikatory internetowe (IM) to źródło energii. Są tam ich przyjaciele. Adres e-mail jest potrzebny do przesyłania prac domowych i nudnych formalności. Prawdziwe połączenie wymaga natychmiastowości i wszechobecności czatu na żywo.

Dorośli też zaczynają zdawać sobie z tego sprawę. Nie do komunikowania się z przyjaciółmi, ale do wykonywania zadań zawodowych. Wielu profesjonalistów jest zmęczonych spamem i tyranią funkcji „odpowiedz wszystkim”. Aby przebić się przez hałas, zwracają się do korporacyjnych narzędzi do przesyłania wiadomości błyskawicznych, stron wiki i oprogramowania do wideokonferencji. Dzięki temu życie w biurze internetowym jest mniej chaotyczne i bardziej wydajne.

Ale jakie różnice techniczne i behawioralne prowadzą do tego rozdzielenia? Dlaczego niektórzy ludzie nie chcą opuszczać swoich skrzynek odbiorczych, podczas gdy inni żyją na Slacku?

Różnica w szybkości i obecności

Główna różnica dotyczy nie tylko interfejsu. Chodzi o obecność.

E-mail jest asynchroniczny. Wysyłasz wiadomość, czekasz. Ty decydujesz, kiedy odpowiedzieć. To grzeczne. Jest to udokumentowane. To bezpieczne.

Wiadomości błyskawiczne są synchroniczne. Wymagają uwagi. Tworzą poczucie „obecności”. W przypadku nastolatków chodzi o to ciągłe połączenie. Nie chodzi tylko o słowa; Mówimy o przestrzeni wspólnej.

Dlaczego miejsca pracy przechodzą na komunikatory internetowe

Zmiana w środowisku zawodowym wynika z praktyczności. Łańcuchy e-mailowe stają się coraz dłuższe. Gubią się. Utknęli w wychodzących.

Narzędzia do komunikacji błyskawicznej oferują:
– Szybkie wyjaśnienie szczegółów bez konieczności odbycia pełnego spotkania
– Współpraca z dokumentami w czasie rzeczywistym
– Zmniejszenie bałaganu w skrzynce pocztowej

Nie oznacza to, że e-mail jest martwy. Staje się po prostu nieodpowiednim narzędziem do szybkiej, iteracyjnej pracy.

Kto wygrywa?

Odpowiedź zależy od tego, co próbujesz zrobić.

Jeśli potrzebujesz ścieżki papierowej (lub cyfrowej), wygrywa e-mail. Jeśli chcesz rozwiązać problem w pięć minut, wygrywa komunikator. Jeśli jesteś nastolatkiem, komunikatory internetowe to życie. Jeśli starasz się unikać komunikowania się z rodzicami, komunikatory internetowe to wciąż życie, tylko na innej platformie.

Granice się zacierają. Ale instynkt pozostaje ten sam. Idziemy w stronę komunikacji w czasie rzeczywistym. Powoli.

Podstawowa różnica między komunikatorami internetowymi (IM) a pocztą elektroniczną sprowadza się do jednego pojęcia: obecności. Kliknięcie przycisku „Wyślij” w wiadomości e-mail powoduje wysłanie wiadomości w próżnię. Nie masz możliwości sprawdzenia, czy odbiorca jest przy biurku, jest zalogowany, czy w ogóle nie śpi. Jest to komunikacja jednokierunkowa do czasu, aż odbiorca zdecyduje się sprawdzić swoją skrzynkę pocztową.

Wiadomości błyskawiczne całkowicie zmieniają tę dynamikę. Oprogramowanie aktywnie sygnalizuje stan. Informuje, czy Twój kontakt jest online, bezczynny czy zajęty. Wskaźnik obecności tworzy psychologiczne i techniczne oczekiwanie dostępności. Jeśli wyślesz wiadomość błyskawiczną, prawdopodobieństwo jej otrzymania i natychmiastowej odpowiedzi znacznie wzrasta. Przekształca to cyfrową interakcję z zadania asynchronicznego w wydarzenie synchroniczne.

Komunikacja w czasie rzeczywistym a opóźniona dostawa

Technicznie rzecz biorąc, komunikatory internetowe działają jako komunikacja w czasie rzeczywistym. Podobnie jak rozmowa telefoniczna czy rozmowa twarzą w twarz, wymagają bezpośredniego, otwartego połączenia między stronami. W przypadku połączeń głosowych ta ścieżka jest układana w sieciach przewodowych lub bezprzewodowych. W przypadku wiadomości błyskawicznych Internet stanowi taki bezpośredni kanał. Wiadomość dostarczana jest niemal natychmiast po naciśnięciu przycisku.

Poczta elektroniczna działa w oparciu o zupełnie inną architekturę zwaną przechowywaniem i przesyłaniem dalej. Twoja wiadomość zostaje umieszczona na serwerze, gdzie czeka w kolejce. Następnie jest kierowany przez Internet do serwera docelowego. Aby pobrać zapisane wiadomości, odbiorca musi być aktywnie zalogowany do swojego klienta poczty e-mail lub interfejsu internetowego.

Ta architektura wprowadza opóźnienia. Pomiędzy wysłaniem a otrzymaniem zawsze występuje opóźnienie. Z powodu tego nieodłącznego opóźnienia poczta e-mail nie obsługuje prawdziwej rozmowy w czasie rzeczywistym. Tak naprawdę nigdy nie „rozmawiasz” z kimś przez e-mail; wymieniasz artefakty tam i z powrotem.

Kompromis bezpośredniości

Obie technologie oferują własne korzyści, dlatego większość użytkowników polega na podejściu hybrydowym. Siła poczty e-mail leży w jej asynchronicznym charakterze. Odbiorcy mogą przeglądać wiadomości i odpowiadać na nie we własnym tempie. Jeśli trzy pilne e-maile wylądują w Twojej skrzynce odbiorczej tuż przed lunchem, nie musisz przerywać swojej pracy i odpowiadać. Nadawca zazwyczaj akceptuje fakt, że udzielenie odpowiedzi może zająć kilka godzin, a nawet dzień.

Jednak ta elastyczność jest również główną wadą poczty elektronicznej. Jeśli potrzebujesz odpowiedzi w tej chwili, e-mail jej nie wystarczy. Ryzykujesz czekaniem kilku dni na krytyczne informacje. W takiej sytuacji albo podnosisz słuchawkę, albo przełączasz się na wiadomości błyskawiczne.

Główną zaletą wiadomości błyskawicznych jest szybkość. Złożone plany można uzgodnić w ciągu kilku minut. Odpowiedzi na proste pytania znajdują się natychmiast. Współpraca grupowa odbywa się w czasie rzeczywistym, bez chaosu nakładających się wątków wiadomości e-mail. Zamiast wysyłać ten sam pomysł e-mailem do sześciu osób i czekać na różne odpowiedzi, każdy może omówić problem na jednym czacie w tym samym czasie.

Problem z obecnością

Główną wadą komunikatorów internetowych jest ich zależność od statusu obecności. Po prostu nie działają, jeśli obie strony nie są zalogowane. Często wymaga to, aby obaj użytkownicy korzystali z tej samej platformy lub korzystali z kompatybilnych klientów.

W przeciwieństwie do poczty e-mail, która opiera się na uniwersalnych, standardowych protokołach wysyłania i odbierania, wiadomości błyskawiczne są fragmentaryczne. Każdy większy klient – ​​czy to AOL Instant Messenger, Yahoo! Messenger, ICQ czy Google Chat – wykorzystuje własny, autorski protokół. Kompatybilność nie jest gwarantowana. Brak spójnego standardu może powodować tarcia, zmuszając użytkowników do zmiany platformy, aby porozmawiać z jedną osobą.

Wybór pomiędzy tymi narzędziami ostatecznie zależy od tego, czego potrzebujesz w zakresie komunikacji i do kogo chcesz dotrzeć. Niektórzy ludzie korzystają z natychmiastowości komunikatorów internetowych. Inni wolą niski poziom presji i przejrzystość wiadomości e-mail. Zrozumienie tych różnic strukturalnych pomaga wyjaśnić, dlaczego niektóre grupy skłaniają się ku określonym technologiom.

Różnica w sposobie komunikowania się nastolatków i dorosłych nie tylko się pogłębia; zamienia się w przepaść. Według Pew Internet & American Life Project osobiste preferencje dotyczące komunikacji błyskawicznej (IM) i poczty elektronicznej różnią się znacznie w zależności od wieku. To, co zaczęło się jako dziwactwo pokoleniowe, stało się wyraźnym podziałem kulturowym. Nastolatki masowo korzystają z komunikatorów internetowych. Większość dorosłych? Nadal logują się do swoich skrzynek odbiorczych.

Liczby malują ponury obraz. Prawie 30 procent nastolatków codziennie wysyła wiadomości błyskawiczne. To samo może powiedzieć tylko 10 procent dorosłych. Niedawne badanie AOL potwierdza to jeszcze bardziej imponującymi liczbami: 70 procent nastolatków przyznaje, że wysyła więcej wiadomości błyskawicznych niż e-maili. Wśród dorosłych odsetek ten wynosi zaledwie 24 procent.

Dla pokolenia sieci komunikatory internetowe to coś więcej niż tylko narzędzie. To sposób na życie. Nastolatki pragną niemal stałego kontaktu z grupą rówieśniczą. Ta potrzeba intymności wyjaśnia, dlaczego komunikatory internetowe i SMS-y dominują w ich cyfrowym życiu. Wiadomości są krótkie. Często są banalne. Ale tworzą iluzję obecności. Jesteś „tam”, nawet jeśli fizycznie jesteś w innym pokoju lub w innej części kraju.

Z kolei poczta e-mail wydaje się wielu młodym użytkownikom archaiczna. Jest powolna. Wymaga siedzenia w stałym miejscu, np. przy stole lub przy terminalu w bibliotece. Wydaje się formalny, przeznaczony do studiowania lub interakcji z autorytetami. Pojawienie się mobilnych komunikatorów zmieniło sytuację, umożliwiając co trzeciemu nastolatkowi wymianę wiadomości w drodze.

Załącznik dla dorosłych do wiadomości e-mail

Podczas gdy nawyki nastolatków uległy zmianie, korzystanie z poczty elektronicznej przez dorosłych pozostało zadziwiająco stabilne. W marcu 2000 roku Pew podał, że 91 procent dorosłych korzystających z Internetu kiedykolwiek wysłało lub przeczytało wiadomość e-mail. Do grudnia 2007 roku odsetek ten nieznacznie wzrósł do 92 procent. Dzienne zużycie wykazało bardziej zauważalny wzrost, wzrastając z 52 procent w 2000 r. do 60 procent w 2007 r.

Dorośli nie bez powodu pozostali przy e-mailach. Była niezawodna. Była profesjonalistką. I, jak na ironię, podczas gdy korzystanie z komunikatorów internetowych przez nastolatków gwałtownie wzrosło, korzystanie z komunikatorów przez dorosłych w rzeczywistości spadło.

W 2000 roku 45 procent dorosłych kiedykolwiek wysłało wiadomość błyskawiczną. Do 2007 roku liczba ta spadła do 39 procent. Codzienne korzystanie z komunikatorów internetowych wśród dorosłych spadło z 12% do zaledwie 10%. Dlaczego dorośli odwrócili się od tego instrumentu? Być może komunikatory internetowe wydawały się zbyt nieformalne. Być może wydawały się natrętne w sposób, w jaki e-maile nie były. E-mail umożliwia komunikację asynchroniczną. Wysyłasz maila, zapominasz o nim, sprawdzasz, kiedy będziesz miał czas. Wiadomości błyskawiczne wymagają natychmiastowej uwagi. Przerywają pracę.

Wiadomości błyskawiczne zyskują na popularności w miejscu pracy

Istnieje jeden wyjątek od zwolnienia osób dorosłych z korzystania z komunikatorów internetowych: biuro. AOL odkryło, że 27 procent dorosłych pracowników korzysta obecnie w pracy z komunikatorów internetowych. Połowa tych użytkowników stwierdziła, że ​​zwiększyło to ich produktywność. Ironią jest to, że 79 procent tych samych pracowników przyznało się do wysyłania osobistych wiadomości błyskawicznych w godzinach pracy.

Dlaczego więc komunikator wygrywa w pracy, mimo że przegrywa w domu? Chodzi o efektywność i wyeliminowanie etykiety korporacyjnej.

Rozważmy typowy scenariusz. Potrzebujesz najnowszych danych sprzedażowych od swojego menedżera. Masz trzy opcje:

  1. Idź do jego stoiska. Zaryzykuj spotkanie sześciu innych kolegów, którzy również mają do Ciebie pytania.
  2. Wyślij e-mail. Czekać. Mam nadzieję, że wkrótce sprawdzi swoją skrzynkę pocztową.
  3. Zadzwoń do nich. Wymieniaj uprzejmości. Zanim zabierzesz się do pracy, przeprowadź krótką pogawędkę.

Komunikator oferuje czwartą opcję. Jest szybki. Jest hetero. Pomija potrzebę etykiety telefonicznej i fizycznej intymności. Pozwala także uniknąć paraliżu autocenzury, który często jest plagą poczty elektronicznej między firmami. Żadnych niekończących się list kopii do zarządzania.

Ta prędkość pozwala na bardziej szczery i otwarty dialog. Pomysłami można dzielić się swobodnie, bez presji prowadzenia formalnego zapisu. W przypadku współpracy ta elastyczność jest nieoceniona. Według ankiety AOL 19 procent pracowników biurowych wysyła obecnie do kolegów więcej wiadomości błyskawicznych niż e-maili.

Komunikator przeznaczony jest do szybkiej i bezpośredniej komunikacji… Szybkość komunikatora pozwala na bardziej uczciwy, otwarty dialog i swobodną wymianę pomysłów.

Naukowcy są zgodni. Strategiczne wykorzystanie komunikatorów w miejscu pracy znacznie zmniejsza liczbę przerw w pracy, poprawiając jednocześnie współpracę. Dzięki temu komunikacja staje się przepływem, a nie serią dyskretnych, formalnych wydarzeń.

Luka pozostaje. Nastolatki postrzegają komunikatory internetowe jako samo życie. Dorośli postrzegają to jako narzędzie zwiększające produktywność i nic więcej. A w miarę jak technologia mobilna w dalszym ciągu zaciera granicę między czasem prywatnym a czasem pracy, granica ta będzie się coraz bardziej zmniejszać. Lub grubszy. Kto wie.